Dynamika tendencji poli i monogamicznych część 2

Oprócz powyższych zasadniczych czynników pewną rolę gra jeszcze szereg mniej doniosłych, które jednak mogą wyraźnie oddziaływać w kierunku wzmożenia lub osłabienia pozamałżeńskiej aktywności seksualnej. Czynniki te mogą wikłać działanie wypadkowej zasadniczych momentów w sposób tak skomplikowany i różnorodny, jak tylko potrafi dokonać tego samo życie. Tak więc wpływa na to atmosfera uczuciowa istniejąca między partnerami (poza uczuciem miłości), warunki pracy i możliwości nawiązania kontaktu seksualnego, cechy osobowości umożliwiające lub utrudniające nawiązywanie kontaktów z ludźmi itp.

Związanie się uczuciem miłości z partnerem pozamałżeńskim może prowadzić do paradoksalnej „wierności w niewierności”. Uczucie miłości skłania człowieka do dochowania wierności seksualnej obiektowi miłości, nawet jeśli pojawia się on w układzie pozamałżeńskim. Wtedy odbywanie stosunków płciowych w układzie małżeńskim jest swoistym aktem niewierności wobec obiektu miłości. Sytuacje tego typu zdarzają się dosyć często. W przypadkach takich człowiek związany uczuciem miłości z partnerem pozamałżeńskim nierzadko – w sytuacjach zmuszających go do małżeńskiej aktywności seksualnej – szuka „ucieczki w chorobę”, nie chcąc sprawiać przykrości współmałżonkowi.

KONFRONTACJA NIEKTÓRYCH DOTYCHCZASOWYCH POGLĄDÓW Z WYNIKAMI BADAŃ NAUKOWYCH

Wiele szeroko rozpowszechnianych poglądów, nieraz głęboko zakorzenionych w psychice ludzi, co do których słuszności, zdawałoby się, nie ma żadnych wątpliwości, nie znajduje potwierdzenia w badaniach naukowych.

Do niedawna rozpowszechniany był pogląd o konieczności ograniczania aktywności seksualnej ze względu na możliwość „wyczerpania się” popędu seksualnego. Badania Newmana i Nicholsa (1960) nie potwierdziły tego. Okazało się bowiem, że potencja seksualna jest większa i dłużej utrzymuje się (nawetdo późnego wieku starczego) u tych osobników, którzy utrzymywali uregulowane, częste stosunki płciowe, niż u tych, którzy miewali je rzadko i nieregularnie. U tych ostatnich występowało zjawisko jak gdyby zaniku funkcji seksualnych z nieczynno- ści, podobnie jak z nieczynności zanikają mięśnie. Bowiem aparatem psychoseksualnym rządzą podobne prawa jak mięśniowym. Czynność – jak wiadomo – jest bodźcem ewolucyjnym dla danego narządu, tj. im częstsza jest czynność, tym łatwiej dany narząd rozwija się w procesie ewolucji.1 Badania Mastersa i Johnson (1966) wykazały, że istnieje możliwość wtórnego zmniejszenia się rozmiarów członka (w porównaniu do uprzedniej wielkości) u mężczyzn cierpiących na impotencję. Wyraźne zmniejszenie się rozmiarów członka stwierdzono już po upływie 2-4 lat od czasu, w którym pojawiła się impotencja. Fakt ten świadczy p tym, jak wielkie znaczenie dla zachowania prawidłowych rozmiarów członka ma regularny „trening” aparatu psychoseksualnego. Trening ten niekoniecznie zresztą musi się wiązać z odbywaniem stosunków płciowych, lecz może odbywać się poprzez samogwałt. Brak treningu, np. z powodu nerwicowo uwarunkowanego braku wzwodu członka i niemożności odbywania stosunków płciowych (przy braku uprawiania samogwałtu), pro- , wadzipo kilku latach do zmniejszenia się jego rozmiarów. Wielu męż- czyzp spostrzega to i ma przy tym wrażenie, że członek „zanika”, co napawa ich lękiem i przekonaniem, że cierpią na „prawdziwą” impotencję. Podobne zmniejszenie się rozmiarów członka występuje zresztą również w podeszłym wieku lub po kastracji chirurgicznej. Przejściowe zmniejszenie się rozmiarów członka powstaje w wyniku działania takich czynników, jak duże zmęczenie fizyczne lub obniżona temperatura (np. od pływania w zimnej wodzie).

Dodaj Komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
PRZEWLEKLE POLEKOWE ZAPALENIE KŁĘBKÓW NERKOWYCH (PGNJ)

Szkodliwe działanie niektórych leków wyraża się przede wszystkim uszkodzeniem kłębków. Ich przebieg może być ostry (glomemloneptiritis acuia), lub przewlekły (glomeTulonephritis...

Zamknij